poniedziałek, 6 grudnia 2010

Co nowego

Od ostatniego wpisu u nas wiele zmian. Po 5 dniach w szpitalu Franek wrócił do domu, aby nadrabiać zaległości w jedzeniu :)

Opanował nową umiejętność:


a więc awansował i zmienił stanowisko:


Następnie rozpoczęliśmy przygotowania do zimy:


Ta przyszła bardzo szybko:



piątek, 19 listopada 2010

7 miesięcy

Dzisiaj Franuś kończy 7 miesięcy. Niestety spędza ten dzień w szpitalu.

sobota, 13 listopada 2010

A dzisiaj ich zaskoczę

Godz. 8 rano:



jeszcze troszkę..



Śpicie?



Nie śpicie! Widziałem!




Teraz już tak łatwo nie dam się położyć!

czwartek, 11 listopada 2010

Niespodziewany prezent

Dzisiaj Franek świętował siódme urodziny swojej kuzynki Ewy. Z tej okazji dostał od niej niespodziewany prezent:

niedziela, 7 listopada 2010

Męska solidarność

W wieczór poprzedzający dzień wczorajszy, ojciec do Franka:
Franku, pośpij jutro choć do 9..
Matka (z doświadczenia): to niemożliwe, jeśli położymy go o 20, to nie będzie spał dłużej niż 12 godzin.

Następnego poranka. Godzina 9 - Franek śpi. Z jedną przerwą na butlę o 6 rano. Matka wstaje, żeby wziąć prysznic po udzieleniu dokładnej instrukcji, jak ojciec ma przygotować kaszkę, bo w tym czasie Franek na pewno się obudzi. 2 min. po wyjściu matki z łazienki Franek się budzi. Z uśmiechem na ustach mówiącym: miłej soboty tatusiu!

Ojciec: no, to idę pod prysznic.

poniedziałek, 1 listopada 2010

piątek, 29 października 2010

wymownie..

Wczoraj Franek zaczął znienacka wypowiadać pierwsze sylaby. Natychmiast zaczeliśmy z nim ćwiczenia: ma-ma ma-ma ma-ma i żeby było sprawiedliwie ta-ta ta-ta, da-da. Franek patrzył zaciekawiony, co jakiś czas powtarzając łe-łe lub pojedynczo baaaa.
Kiedy siedział u ojca na kolanach, podeszłam do niego i powtarzam ma maaaa, ma maaaa, pozniej ta taaa, ta taa. Frankowi wyraznie sie podobalo, usmiechal sie milutko, jednak jak kultura nakazuje, nie przerywał matce. Zniechecona odwrocilam sie i ruszylam w strone kuchni. Na co Franek spokojnie rzucil w moja strone: pa. Oddajac się oglądaniu filmu z ojcem.

wtorek, 19 października 2010

Pół roczku

Dzisiaj Franek kończy pół roku. Dokładnie o 18.00:)
Nie może zabraknąć więc odrobiny dokumentacji z tego ważnego dnia!
Tak prezentuje się szanowny półjubilat w dniu półurodzin.






niedziela, 17 października 2010

Dyniowy festiwal.

Franciszek jako wielki miłośnik dyni nie mógł obojętnie przejść obok największego dyniowego święta w Polsce, czyli dolnośląskiego festiwalu dyni.

Cały festiwal pełny był przeróżnych dyniowych stworów,

oraz nie do końca dla Franciszka zrozumiałych "pomników"

Jak już wspominaliśmy, Franek jest wielkim miłośnikiem dyni, dlatego nie straszny mu dyniowy bazyliszek

A rekordowa 514-kilogramowa dynia od razu została zaanektowana i przeliczona na obiadki.
Jak nic, do piątych urodzin wystarczy!


Aha, wszystko to przy okazji Franciszka imienin:)

Jak Franek w wodzie.

Od kilku sobót Franciszek uczestniczy w zajęciach oswajania z wodą dla niemowląt.

Z tygodnia na tydzień podoba mu się coraz bardziej - za to rodzicom zajęcia podobają się niesłychanie od samego początku.

Niewątpliwie największą atrakcją dla Franciszka są pływające zabawki.


Franek! Suwaczek z babyboom.pl