sobota, 28 grudnia 2013

List do Mikołaja AD 2013

W wykonaniu Franciszka. Tylko trudno nam porównać z prezentami, czy te nadeszły wedle życzenia..
Wiemy za to, że w liście "napisałem Mikołaj i jego nazwisko" a te naklejki na kopercie to znaczki, wszak w niebie nie obowiązuje poczta polska i jej opłaty.


środa, 18 grudnia 2013

niedziela, 15 grudnia 2013

Rossmann. Obiecałam Frankowi soczek.

- Franek, tu są soczki, możesz sobie wybrać jeden - mówię pokazując na półkę za artykułami dla dzieci.

3 półki soczków, głównie bobofruty. Pierworodny przejrzał ofertę regału i krzyczy do mnie oburzony:
- Mamo, ale tu są tylko soczki dla maluchów, a gdzie soczki dla DUŻYCH PRZEDSZKOLAKÓW????




poniedziałek, 11 listopada 2013

Chodzą słuchy...

że Wiktor zacznie chodzić na dobre.
Wczoraj kilka kroków, dziś też kilka.

Kiedy uda nam się go nagrać, przedstawimy dowody.

oto one:

środa, 6 listopada 2013

Złota polska jesień

jest już za nami... ale kiedy jeszcze była:


























My

Mama, Tata i Wiktor oczami Franka:


eureka!

Od dłuższej chwili szukamy kapcia.

- Franek, no gdzie jest ten Twój kapeć.. - pytam zrezygnowana.
- No wiesz, chyba..chyba....wiesz...chyba...zginął!


10 min później.
Franek biegnie z pokoju: mamo mamo! znalazł się dlugi kapć!! bo tata szukał i on  był :)


sobota, 31 sierpnia 2013

Dlaczego?

Sobota rano. Franek zaskoczony brakiem materaca na naszym łóżku.
- Dlaczego zdejmeliście go?
- Dlaczego "zdjęliście"?
- Dlaczego zdjęliście go?
- Materac?
- Tak, dlaczego zdjęliście ten materac?
- Bo tata go wietrzy.
- Dlaczego go wietrzy? Posikaliście go?


A to zaledwie kilka z kilku tryliardów "dlaczego" w naszym domu w ostatnim czasie.

niedziela, 25 sierpnia 2013

My tu gadu gadu..

a czas leci i Wiktorek ma już rok



















czwartek, 22 sierpnia 2013

Sierpniowy wypoczynek.

Największą atrakcją sierpnia dla naszych chłopaków był ponad dwutygodniowy pobyt u Babci.
Nawet dzienne upały i chłody noce nie stworzyły istotnego uszczerbku na zdrowiu chłopaków - powiedziałbym nawet, że kaszle i inne katary poszły w siną dal.
Upały spowodowały, że Franek z utęsknieniem wypatrywał zimy i zimowych zabaw - bałwana nie dało się lepić, ale sanki jak najbardziej możliwe.


Ponownie odwiedziliśmy również Park Bajek w Odrzechowej. Tym razem zarówno pogoda jak i zabawa Franka były lepsze


Piesek Reksio jako jeden z ulubieńców Franka był wspaniałą atrakcją


Jednak najważniejszym wydarzeniem sierpnia były Pierwsze urodziny Wiktora!!! Sto lat Kochanie!

Franek! Suwaczek z babyboom.pl