poniedziałek, 26 września 2011

Kokieteryjnie..

- Franuś, chcesz serek?
- Nie. Am!

niedziela, 18 września 2011

A tak w ogóle to byłem na wakacjach!

W sierpniu co prawda. Ale wakacje wspominać jest zawsze miło! Gdyż wakacje były odlotowe!







Do tematu lotnictwa wprowadził mnie wujek.



A ćwiczyła ze mną ciotka!


 Mała kawka za południową granicą.


Tata, ale jesteś pewien, że to jest nocnik?


Ze starymi...Czasem trzeba.




Fenomen weekendowy

Jak to jest, że od poniedziałku do piątku trzeba nasze dziecię zdzierać z łóżka przed siódmą, żeby zdążyło coś zjeść przed wyjściem do żłobka (żeby pani przynajmniej śniadanie mogła zjeść bez pomocy) a w niedzielę punktualnie 6.04 lub w wyjątkowych sytuacjach o 5.04 nasz skowronek wstaje sam?? Czy istnieje sposób wyłączenia tego budzika??? Lub przynajmniej funkcję drzemki prosilibyśmy...

Czy to już...?

Ostatnio Franuś zjadł pani w żłobku drożdżówkę. Zresztą zaraz po tym, jak zjadł obiad a godzinę po nim podwieczorek.
Czy to już czas, by uświadomić panią, że "am" oznacza "chcę" a nie to co zwykle oznacza "am"? Hmm..
Franek! Suwaczek z babyboom.pl