Sprzed chwili:
- Franek, chcesz pić?
- Colę? Colę?
czwartek, 26 stycznia 2012
środa, 18 stycznia 2012
Gadki szmatki
Dzisiaj rano tata próbuje nauczyć Franciszka słowa "piżama" (zachęcony chętnie ostatnio przez syna powtarzanymi słowami):
- Piżama!
- ?
- Piżama!
- ?
- Piżama!
- Ma!
- Piżama!
- Ma!
- Piża..!
- Ma!
Duma ojca nie zna granic.
A innego ranka (kiedy jeszcze Franek zamiast "baja" mówił "jajo"). Podczas śniadania, przed wyjściem do żłobka.
Franek (pokazując na telewizor): jajo?
Tata: nie, synku, musimy się śpieszyć.
F: jajo?
T: Nie, jedz kochanie.
F: jajo?
T: Rano nie oglądamy bajeczek.
F: jajo?
T: Nie, synku, idziemy zaraz do żłobka.
F: jajo?
T: Jedz Franuś.
F: jajo?
...
i pewnie trwałoby to i trwało gdyby kaszka się wreszcie nie skończyła.
A z aktualności, przed nami bal karnawałowy, myślimy o stroju...
- Piżama!
- ?
- Piżama!
- ?
- Piżama!
- Ma!
- Piżama!
- Ma!
- Piża..!
- Ma!
Duma ojca nie zna granic.
A innego ranka (kiedy jeszcze Franek zamiast "baja" mówił "jajo"). Podczas śniadania, przed wyjściem do żłobka.
Franek (pokazując na telewizor): jajo?
Tata: nie, synku, musimy się śpieszyć.
F: jajo?
T: Nie, jedz kochanie.
F: jajo?
T: Rano nie oglądamy bajeczek.
F: jajo?
T: Nie, synku, idziemy zaraz do żłobka.
F: jajo?
T: Jedz Franuś.
F: jajo?
...
i pewnie trwałoby to i trwało gdyby kaszka się wreszcie nie skończyła.
A z aktualności, przed nami bal karnawałowy, myślimy o stroju...
Subskrybuj:
Posty (Atom)