poniedziałek, 31 grudnia 2012

Koniec świata czyli pająk

Franek układa puzzle na podłodze. Nagle spod sofy wędruje pająk sporych rozmiarów. Rozprawiam się z nim kapciem.
Franek obserwuje sytuację i pyta bez emocji: Pająk nie idzie?

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Bracia

Chłopcy zaczęli się zauważać. Franuś nie traktuje już Wiktora jak powietrze, Wiktor podąża wzrokiem za starszym bratem i reaguje uśmiechem na jego wygłupy.

To chyba najmilsze momenty w naszym domu:




Franek ma 2 lata, 7 m-cy i 3 tygodnie
Wiktor - 3 miesiące i 3 tyg

niedziela, 9 grudnia 2012

Wczoraj przy śniadaniu:

Franek liczy pokrojone kawałki parówki na talerzu:
- osiem, dziesięć, osiem, dziesięć
Tata:
- jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć!
Franek:
- siedem palówków!


A jeszcze nie tak dawno:

piątek, 30 listopada 2012

Zagadka

Który jest który??


wtorek, 20 listopada 2012

Ja Pierniczę!!

Nastał ten ten czas roku kiedy czas zacząć przygotowywać świąteczne pierniki.

Najpierw trzeba przewertować książkę kucharską, przypomnieć sobie przepis.
Franek z kuchnią zawsze był za pan brat, Mama też jest znana z pierwszorzędnych wypieków, czas więc przyuczyć Wiktorka.


A następnie najważniejszy etap "pierniczenia" czyli słodzenie pierników.


Jak widać pierniki nie dla diabetyków.


*Franek - 2 lata i 7 m-cy
 Wiktor - 3 m-ce

poniedziałek, 19 listopada 2012

Sorry

Sorry chłopaki, sorry mama.
Mam 3 miesiące i mam swoje prawa. I swoje miejsce w łóżku.



środa, 7 listopada 2012

Wieczorową porą. Blondyn.


Jest wieczór, Franek usadowił się przed tv. Już dawno powinien być w łóżku (jest po kąpieli i wszystkich towarzyszących obrzędach). Tata do niego: Franek! szybko do łóżka!
Franek na to oburzony: ogądam fim!

sobota, 27 października 2012

Z kalendarza rozwoju dziecka..

"Po ukończeniu 2 miesięcy twoje dziecko bardzo różni się od noworodka, którego przywiozłaś ze szpitala. W porównaniu do poprzedniego miesiąca maluch jest cięższy o 700-800 gramów i urósł o około 1 cm."


Khm khm..



(Wikor - 6400g)


czwartek, 25 października 2012

Chrzest Wiktorka

W ostatnią niedzielę ochrzciliśmy Wiktorka.


Rodzice chrzestni to Karolina i Dawid 



Pogoda, jak na tę porę roku - przepiękna!


piątek, 19 października 2012

czwartek, 18 października 2012

Zamiast dzień dobry

Franek po przebudzeniu:

 tata jest w pracy, mama jest w sklepie, kupi jako banan i jodut

Zapamiętał wujek Dawid.

Chwilka minęła

a Wiktor ma już 2 miesiące



wtorek, 9 października 2012

jakiś czas temu...

podczas podróży Franek nagle obwieścił, że ma w zamiarze spełnić fizjologiczną potrzebę ("kupkę!").
Ponieważ zanosiło się na grubszą sprawę, nie wystarczyło zatrzymać się na trawce, skręciliśmy do najbliższego zajazdu. Szybciutko do toalety, gdzie synek załatwił co trzeba.

W drodze powrotnej na parking mijaliśmy samochód, który właśnie zaparkował i z którego ktoś wysiadał.
Franek ni z tego ni z owego krzyknął na całe gardło:
Sikaaaaałem! Sikaaaaałem! Sikaaaaaałem!

I kupę teeeeeż!

poniedziałek, 1 października 2012

Franek:

Sio muffa! Sio muffa!
O, pójdziała.

czwartek, 27 września 2012

Gdy nie ma taty w domu..

to jesteśmy bardzo grzeczni.

Wiktorek rano zwrócił całe mleko. Płacze, jojczy, próbuję go uspokoić, często przystawiam do piersi.
Frankowi w tym czasie bardzo się nudzi.
Wyciąga różne rzeczy, mało słucha (jak mama karmi, to przecież nic mi nie zrobi), w końcu wyciągnął najgroźniejszą broń - farbki.
Kartka sporych rozmiarów, ale nie może ograniczać artysty! Podłoga niebiesko-zielono-czerwona.
Trzeba ją więc wytrzeć. Franek wyciera ścierką kuchenną do naczyń, ręcznikiem kuchennym i co tam jeszcze znalazł wśród kuchennych tekstyliów. Udało się (wyplamić wszystkie).
Podłoga zaczyna przypominać tę sprzed uniesienia artystycznego.

Na koniec Franek zadowolony: wytarłAAAAAm!

wtorek, 18 września 2012

niedziela, 9 września 2012

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

18 sierpnia

Na świat przyszedł braciszek Franusia - Wiktorek. Urodził się 18 sierpnia 2012 mierząc 58 cm i ważąc 3770 g.

Radość nie do opisania!


niedziela, 12 sierpnia 2012

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Mama:
- wysłałam za żłobek, strasznie mnie bolą krzyże
Tata:
- gites

Po chwili:
T - A krzyże - to już koniec Aniu.. 

Na szczęście poprawia się:
- tzn. końcówka!


Mój Tata to mistrz słowa.

Wakacje

Lipiec był dla Franka miesiącem bez żłobka. Prawdziwe wakacje. A więc hurtowo:










A w domu powoli przygotowujemy się do nowych ról..


Ważniejsze wydarzenia:
1. Postrzyżyny
2. Odpieluchowanie

niedziela, 5 sierpnia 2012

Niedziela

Przy śniadaniu:

F: domku baci Isi!
T: Byłeś w domku u babci Krysi? I co tam robiłeś?
F: Siupę! (no ba..)
T: A kurki?
F: Kulki pią!
T: A jaja?
F: Jaja nie ma!
T: A Misiek?
F: Pokój Misiek!
T: A kotek?
F: Kotek pi.

Franek ma 2 lata, 3 miesiące, 2 tygodnie i 3 dni.

piątek, 27 lipca 2012

Dla niezorientowanych

Teraz na topie nie jest już "minki minki". Teraz na topie jest "olek olek".

środa, 27 czerwca 2012

Zoo

Z okazji Dnia Ojca zabraliśmy ojca z samego rana do zoo :)







 Pogłaskaj synku konika:

 

 Franek zdobył marchewkę (na ładne oczy u obsługi zoo) i nakarmił gady, konie znaczy:

 

 Zobaczył to osioł i była afera:

 

 Słonie w świetnej formie - sprawdziliśmy (to one w Krakowie typują wyniki na Euro - teraz jest ich pięć minut!):



 Tylko te hipopotamy jakieś nietowarzyskie w sobotę rano (nawet "wstawaj" nie pomogło):

 

niedziela, 3 czerwca 2012

Dzień Dziecka

Jako że kalendarzowy dzień dziecka wypadł w tym roku w piątek, sprzyjało to hucznym i przedłużonym obchodom.

Zaczęliśmy od malowania twarzy:


Były pyszne lody:


i krakowska parada smoków


A oto Bohater Dnia:


poniedziałek, 28 maja 2012

Dla mamy

A taki prezent mama dostała od Franka z okazji Dnia Matki.

PS. Jak odkryliśmy kilka dni później, jest to wierszyk, jakiego Franek nauczył się w żłobku.

Wstęp do wakacji

Franek ostatnio spędził kilka dni u babci, to taki mały wstęp do letniego wypoczynku:












Franek! Suwaczek z babyboom.pl