to jesteśmy bardzo grzeczni.
Wiktorek rano zwrócił całe mleko. Płacze, jojczy, próbuję go uspokoić, często przystawiam do piersi.
Frankowi w tym czasie bardzo się nudzi.
Wyciąga różne rzeczy, mało słucha (jak mama karmi, to przecież nic mi nie zrobi), w końcu wyciągnął najgroźniejszą broń - farbki.
Kartka sporych rozmiarów, ale nie może ograniczać artysty! Podłoga niebiesko-zielono-czerwona.
Trzeba ją więc wytrzeć. Franek wyciera ścierką kuchenną do naczyń, ręcznikiem kuchennym i co tam jeszcze znalazł wśród kuchennych tekstyliów. Udało się (wyplamić wszystkie).
Podłoga zaczyna przypominać tę sprzed uniesienia artystycznego.
Na koniec Franek zadowolony: wytarłAAAAAm!
Wiktorek rano zwrócił całe mleko. Płacze, jojczy, próbuję go uspokoić, często przystawiam do piersi.
Frankowi w tym czasie bardzo się nudzi.
Wyciąga różne rzeczy, mało słucha (jak mama karmi, to przecież nic mi nie zrobi), w końcu wyciągnął najgroźniejszą broń - farbki.
Kartka sporych rozmiarów, ale nie może ograniczać artysty! Podłoga niebiesko-zielono-czerwona.
Trzeba ją więc wytrzeć. Franek wyciera ścierką kuchenną do naczyń, ręcznikiem kuchennym i co tam jeszcze znalazł wśród kuchennych tekstyliów. Udało się (wyplamić wszystkie).
Podłoga zaczyna przypominać tę sprzed uniesienia artystycznego.
Na koniec Franek zadowolony: wytarłAAAAAm!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz