piątek, 12 lipca 2013

Wielkie małe sukcesy

Czas na Wiktorka.
Po wielu dniach, właściwie tygodniach czekania, proszenia, ćwiczenia, nasz syn dorósł wreszcie do raczkowania.
Dokładnie wczoraj. Jakby przeskoczył trybik w głowie. Nie po kroczku (raczku), nie trochę - zrezygnował z pełzania na rzecz raczkowania. Jest radość!







Wtedy poczuł się na tyle pewnie, że poszedł za ciosem





A wszystko to zbiegło się ze wzbogaceniem w kolejne zęby, aktualnie jest na stanie już 6. 




Wiktor 10 m-cy, 3 tyg, 3 dni

1 komentarz:

  1. w tańcu też zrobił znaczny postęp.jego akcje bioder doceniłaby nawet Czarna Mamba;)

    OdpowiedzUsuń

Franek! Suwaczek z babyboom.pl