poniedziałek, 17 sierpnia 2015

To się lubi co się ma.

Mkniemy wczoraj do Krakowa. Po drodze zgłodnieliśmy. Jak nic, trzeba zatrzymać się na hot doga. Jak na złość, nie ma po drodze bp, nie ma orlenu, nie ma statoila. Jest za to McDonald.
- Franek, nie wstąpimy niestety po hot doga, nie ma nigdzie po drodze stacji z hot dogami.
- Eeee...
- Pojedziemy za to w inne miejsce, gdzieś, gdzie też będziesz miał ochotę pojechać, będzie ci się podobać.
- (z nadzieją w głosie) do elektrowni????

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Franek! Suwaczek z babyboom.pl