niedziela, 30 czerwca 2013

gadu gadu

Wczorajsza pogawędka z Frankiem:

- co lobisz?
- jem
- co lobisz?
- jem kanapki
- ty nie jesz tylko gadasz!

Odlotowa przygoda

Dzisiejszego dnia Chłopcy zaprosili nas na wspaniałą przygodę, dosłownie odlotowo.
Na Krakowskim lotnisku Czyżyny-Rakowice odbywał się IX Małopolski piknik lotniczy. http://www.pikniklotniczy.krakow.pl/
Program bardzo ciekawy - może na papierze nie zapiera tchu ale co innego być tam na miejscu i słyszeć oraz widzieć całą akcje.
Oto mini-foto-relacja.

Bułeczki były ważnym elementem pokazu.
W każdej orientacji
Niesamowite akrobacje grupy żelazny ()
Wrażenia niesamowite
Dech zapiera nawet najmłodszym :)- a może to papierek po cukrze ???
Dla Frana jednak atrakcje nabrały innego priorytetu - niestety większość atrakcji w wesołym miasteczku było przeznaczone dla starszych dzieci.
Czas spędzony w lotniczym (odlotowym) otoczeniu minął Mig-iem.
Miejsca na końcu pasa startowego były bardzo ciekawe - można było poczuć wiatr we włosach :)




Na następnym pikniku lotniczym również nas nie zabraknie!

piątek, 14 czerwca 2013

Śpiewać może każdy i to jak chce

A tak śpiewa Franek piosenkę na zakończenie żłobka:

Niech żyją wakacje! niech żyje bolek i las!

:)

czwartek, 13 czerwca 2013

Piknik

A dziś byliśmy na pikniku!
Pierwszym tego lata, ale zapewne nie ostatnim.















Lato!

W ostatnią niedzielę pogoda pozwoliła (i starszy brat też - ucinając sobie popołudniową drzemkę) na zabawy balkonowe w wodzie.











poniedziałek, 10 czerwca 2013

Wolnoć tomku..

Franek:
Ciocia Małgosia dała mi takie skalpetki, wiesz? z hipopotamem.
Moje były mokle. Ciocia dała mi niebieskie. One były w lodówce.

niedziela, 26 maja 2013

wycieczka

Wybraliśmy się na wycieczkę. Pretekstem była przejażdżka "tlambajem" i "apobusem".
A skutkiem bardzo miły spacer po obowiązkowych punktach Krakowa.













Na dzień mamy

Odbieram Franka ze żłobka w piątkowe popołudnie. Franek wyłania się z kolorowym kwiatkiem i maszeruje w moją stronę. Żłobkowa ciocia szepcze, że jeszcze powie wierszyk.

Franek recytuje, wręcza kwiatek i dodaje z rozbrajającą szczerością: "plosze, to ciocia ci zlobiła".


środa, 22 maja 2013

Pobożna podróż

Jedziemy samochodem. Ni z tego ni z owego Franek zagaja:
- fajnie się jedzie (część chwalebna)
- bajkę chcę! (cz. bolesna)
- baaaajkę chcęęę (gorzkie żale)
Franek! Suwaczek z babyboom.pl