Franciszek jako wielki miłośnik dyni nie mógł obojętnie przejść obok największego dyniowego święta w Polsce, czyli dolnośląskiego festiwalu dyni.
Cały festiwal pełny był przeróżnych dyniowych stworów,
oraz nie do końca dla Franciszka zrozumiałych "pomników"
Jak już wspominaliśmy, Franek jest wielkim miłośnikiem dyni, dlatego nie straszny mu dyniowy bazyliszek
A rekordowa 514-kilogramowa dynia od razu została zaanektowana i przeliczona na obiadki.
Jak nic, do piątych urodzin wystarczy!
Aha, wszystko to przy okazji Franciszka imienin:)