poniedziałek, 28 maja 2012

Wstęp do wakacji

Franek ostatnio spędził kilka dni u babci, to taki mały wstęp do letniego wypoczynku:












niedziela, 29 kwietnia 2012

Onomatopejstwo :)

Ojciec odpytuje dziś syna z odgłosów zwierząt.
Najpierw standard - jak robi krowa itd.
A tu nagle z zaskoku - a jak robi ryba?
F: ypa??
P: tak, ryba

(chwila namysłu)

F: yp yp yp!

Wykombinował.


A dwuletni Franciszek prezentuje się tak:


sobota, 14 kwietnia 2012

Zabawa kolorami - nowa umiejętność





Już za chwileczkę, już za momencik.. zjem wreszcie te kanapki i pójdę spać!

 

Od słowa do słowa

- Franuś, chodź, zakładamy kurtkę
- Koko?
- Nie koko, tylko kurtkę
- Nie ma koko?
- Nie ma kurki.
- Pi?*


*Śpi

niedziela, 18 marca 2012

Co Franek potrafi powiedzieć

mama
tata
bacia (babcia)
tota (ciocia)
jujek (wujek)
nianio (Franio)
mila (Emilia)
asia

nie 
tak
tu
tam
osiem

maś (masz)
nie mam (w znaczeniu nie ma)
posie (poszedł)

kupa
sisi
pupa

nana (banan)
auko, auka (autko)
łowa (głowa)
opa (hop)
siupa (zupa)
pi (pić)

oć (chodź)
paść (spać) Nie mam paść?? :)

czapa
baja
jam jam, tule, nie ma tule (postaci z bajek) 

cieść (cześć)
tyle
pa
ało (halo)


Powiedzieć umie (z grubsza) tyle - wyrazić dużo więcej.

Franek ma rok, 10 miesięcy i 4 tygodnie

niedziela, 11 marca 2012

niedziela, 26 lutego 2012

Postępowo

Franek robi pewne postępy jeśli chodzi o mowę, nie są to kroki milowe, ale bardzo nas cieszą.

Używa "nie mam" w znaczeniu "nie ma" nie odmieniając oczywiście następującego po tym zwrocie słowa. Efekt jest czasem komiczny.

- Franuś, zrobiłeś kupkę (no bo od czego młodzi rodzice mogliby zacząć przytaczanie przykładów!)
- Nie mam kupa (odpowiada Frano w wyjaśnieniu rozkładając rączki)

- Franuś, gdzie jest tata?
- Nie mam tata



Dzisiaj rozsypał na podłodze w kuchni zapałki. Oświadczyłam, że będzie musiał to posprzątać. "Nie, nie" - usłyszałam. Zagrodziłam więc drogę mówiąc "posprzątaj zapałki!".
Frano niechętnie, ale schylił się po kilka, powtarzając z żalem przy każdej "siam....siam...".

Franek ma ukończone 22 m-ce

Niedziela będzie dla nas

Dzisiejsze przedpołudnie spędziliśmy pracowicie, rodzice zapewnili mi dużo atrakcji, żebym się nie nudził. Bo jak się nudzę to jestem zły!








Powiesiliśmy prace na honorowym, jakże cennym miejscu!



A potem ćwiczyłem swoje zdolności manualne i przenosiłem z jednej miseczki do drugiej różne rzeczy. Z różnym skutkiem :) Ale rodzice byli dumni!







Ostatki




czwartek, 26 stycznia 2012

Sprzed chwili:

- Franek, chcesz pić?
- Colę? Colę?
Franek! Suwaczek z babyboom.pl