niedziela, 3 czerwca 2012
poniedziałek, 28 maja 2012
Dla mamy
A taki prezent mama dostała od Franka z okazji Dnia Matki.
PS. Jak odkryliśmy kilka dni później, jest to wierszyk, jakiego Franek nauczył się w żłobku.
niedziela, 29 kwietnia 2012
sobota, 14 kwietnia 2012
Od słowa do słowa
- Franuś, chodź, zakładamy kurtkę
- Koko?
- Nie koko, tylko kurtkę
- Nie ma koko?
- Nie ma kurki.
- Pi?*
*Śpi
- Koko?
- Nie koko, tylko kurtkę
- Nie ma koko?
- Nie ma kurki.
- Pi?*
*Śpi
niedziela, 18 marca 2012
Co Franek potrafi powiedzieć
mama
tata
bacia (babcia)
tota (ciocia)
jujek (wujek)
nianio (Franio)
mila (Emilia)
asia
nie
tak
tu
tam
osiem
osiem
maś (masz)
nie mam (w znaczeniu nie ma)
posie (poszedł)
kupa
sisi
pupa
nana (banan)
auko, auka (autko)
łowa (głowa)
opa (hop)
siupa (zupa)
pi (pić)
oć (chodź)
paść (spać) Nie mam paść?? :)
czapa
baja
jam jam, tule, nie ma tule (postaci z bajek)
cieść (cześć)
tyle
pa
ało (halo)
Powiedzieć umie (z grubsza) tyle - wyrazić dużo więcej.
Franek ma rok, 10 miesięcy i 4 tygodnie
niedziela, 11 marca 2012
niedziela, 26 lutego 2012
Postępowo
Franek robi pewne postępy jeśli chodzi o mowę, nie są to kroki milowe, ale bardzo nas cieszą.
Używa "nie mam" w znaczeniu "nie ma" nie odmieniając oczywiście następującego po tym zwrocie słowa. Efekt jest czasem komiczny.
- Franuś, zrobiłeś kupkę (no bo od czego młodzi rodzice mogliby zacząć przytaczanie przykładów!)
- Nie mam kupa (odpowiada Frano w wyjaśnieniu rozkładając rączki)
- Franuś, gdzie jest tata?
- Nie mam tata
Dzisiaj rozsypał na podłodze w kuchni zapałki. Oświadczyłam, że będzie musiał to posprzątać. "Nie, nie" - usłyszałam. Zagrodziłam więc drogę mówiąc "posprzątaj zapałki!".
Frano niechętnie, ale schylił się po kilka, powtarzając z żalem przy każdej "siam....siam...".
Franek ma ukończone 22 m-ce
Używa "nie mam" w znaczeniu "nie ma" nie odmieniając oczywiście następującego po tym zwrocie słowa. Efekt jest czasem komiczny.
- Franuś, zrobiłeś kupkę (no bo od czego młodzi rodzice mogliby zacząć przytaczanie przykładów!)
- Nie mam kupa (odpowiada Frano w wyjaśnieniu rozkładając rączki)
- Franuś, gdzie jest tata?
- Nie mam tata
Dzisiaj rozsypał na podłodze w kuchni zapałki. Oświadczyłam, że będzie musiał to posprzątać. "Nie, nie" - usłyszałam. Zagrodziłam więc drogę mówiąc "posprzątaj zapałki!".
Frano niechętnie, ale schylił się po kilka, powtarzając z żalem przy każdej "siam....siam...".
Franek ma ukończone 22 m-ce
Niedziela będzie dla nas
Dzisiejsze przedpołudnie spędziliśmy pracowicie, rodzice zapewnili mi dużo atrakcji, żebym się nie nudził. Bo jak się nudzę to jestem zły!
Powiesiliśmy prace na honorowym, jakże cennym miejscu!
A potem ćwiczyłem swoje zdolności manualne i przenosiłem z jednej miseczki do drugiej różne rzeczy. Z różnym skutkiem :) Ale rodzice byli dumni!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























