wtorek, 9 października 2012

jakiś czas temu...

podczas podróży Franek nagle obwieścił, że ma w zamiarze spełnić fizjologiczną potrzebę ("kupkę!").
Ponieważ zanosiło się na grubszą sprawę, nie wystarczyło zatrzymać się na trawce, skręciliśmy do najbliższego zajazdu. Szybciutko do toalety, gdzie synek załatwił co trzeba.

W drodze powrotnej na parking mijaliśmy samochód, który właśnie zaparkował i z którego ktoś wysiadał.
Franek ni z tego ni z owego krzyknął na całe gardło:
Sikaaaaałem! Sikaaaaałem! Sikaaaaaałem!

I kupę teeeeeż!

poniedziałek, 1 października 2012

Franek:

Sio muffa! Sio muffa!
O, pójdziała.

czwartek, 27 września 2012

Gdy nie ma taty w domu..

to jesteśmy bardzo grzeczni.

Wiktorek rano zwrócił całe mleko. Płacze, jojczy, próbuję go uspokoić, często przystawiam do piersi.
Frankowi w tym czasie bardzo się nudzi.
Wyciąga różne rzeczy, mało słucha (jak mama karmi, to przecież nic mi nie zrobi), w końcu wyciągnął najgroźniejszą broń - farbki.
Kartka sporych rozmiarów, ale nie może ograniczać artysty! Podłoga niebiesko-zielono-czerwona.
Trzeba ją więc wytrzeć. Franek wyciera ścierką kuchenną do naczyń, ręcznikiem kuchennym i co tam jeszcze znalazł wśród kuchennych tekstyliów. Udało się (wyplamić wszystkie).
Podłoga zaczyna przypominać tę sprzed uniesienia artystycznego.

Na koniec Franek zadowolony: wytarłAAAAAm!

wtorek, 18 września 2012

niedziela, 9 września 2012

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

18 sierpnia

Na świat przyszedł braciszek Franusia - Wiktorek. Urodził się 18 sierpnia 2012 mierząc 58 cm i ważąc 3770 g.

Radość nie do opisania!


niedziela, 12 sierpnia 2012

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Mama:
- wysłałam za żłobek, strasznie mnie bolą krzyże
Tata:
- gites

Po chwili:
T - A krzyże - to już koniec Aniu.. 

Na szczęście poprawia się:
- tzn. końcówka!


Mój Tata to mistrz słowa.

Wakacje

Lipiec był dla Franka miesiącem bez żłobka. Prawdziwe wakacje. A więc hurtowo:










A w domu powoli przygotowujemy się do nowych ról..


Ważniejsze wydarzenia:
1. Postrzyżyny
2. Odpieluchowanie

niedziela, 5 sierpnia 2012

Niedziela

Przy śniadaniu:

F: domku baci Isi!
T: Byłeś w domku u babci Krysi? I co tam robiłeś?
F: Siupę! (no ba..)
T: A kurki?
F: Kulki pią!
T: A jaja?
F: Jaja nie ma!
T: A Misiek?
F: Pokój Misiek!
T: A kotek?
F: Kotek pi.

Franek ma 2 lata, 3 miesiące, 2 tygodnie i 3 dni.
Franek! Suwaczek z babyboom.pl