niedziela, 10 sierpnia 2014

W drodze nad morze

W tym roku znów zrobiliśmy sobie majowe wakacje nad morzem. Po drodze do Rowów wstąpiliśmy do Gdańska i Łeby.












Dom do góry nogami (Łeba)




Wiosna!

Na dobry początek wiosny wybraliśmy się do Zakopanego. Tam spędziliśmy super dzień w słonecznej aurze.



















Luty

Nadrabiamy zaległości. Zaległości wielkie!

Na początek kilka zdjęć, bez konkretnej okazji - aby nie zginęły.










niedziela, 23 lutego 2014

Może i w marketach kolędy zaczynają się już w listopadzie,

ale u nas śpiewa się je do dziś (i to wcale nie wygląda jak koniec okresu świątecznego).

I tak np. dzisiaj rano:
Franek, jak już się ubrałeś, idź teraz poszukaj 2 takich samych skarpetek.

Na to Franek podśpiewując: poszli znaleźli dzieciątko w żłobie!

czwartek, 13 lutego 2014

Dekorujemy z Frankiem ciastka do przedszkola na jutrzejsze walentynki (paniom przedszkolankom też się coś od życia należy). Franka zadanie to układanie kolorowych kuleczek w dziurkach ciastek. Mówię do niego: Franek, jesteś prawdziwym artystą.
Na co artysta oburzony: Mamo, jestem twoim bohatelem, pomyliłaś się, plawda? jestem przecież plawdziwym bohatelem, wiesz?


poniedziałek, 3 lutego 2014

Kawa z fasolą

czyli coś dla prawdziwych twardzieli!












Krótko i na temat.

Dziś, korzystając z pięknej pogody (i coraz dłuższego dnia) poszliśmy z Franusiem po Wiktorka na nogach. W drodze powrotnej rozmawiamy sobie i ustaliliśmy, że pokażemy Wiktorowi, gdzie jest przedszkole.

Kiedy udało nam się już nie pominąć żadnej kałuży i odpowiednią ilość razy sprawdziliśmy, jak się ląduje na rękach, dotarliśmy przed budynek przedszkola (czyli o krok od samochodu, do którego każdy krok wydawał się wiecznością).

Franek głosem najznakomitszego przewodnika poinformował brata:
"To jest przedszkole, wiesz, Wiktolku? To jest taki plostokąt. A tu jest napisane, że piesy nie mogą wchodzić do przedszkola."

poniedziałek, 6 stycznia 2014

- Franek, chcesz klapsa??
- Nie, bajkę.
Franek! Suwaczek z babyboom.pl