niedziela, 18 marca 2012

Co Franek potrafi powiedzieć

mama
tata
bacia (babcia)
tota (ciocia)
jujek (wujek)
nianio (Franio)
mila (Emilia)
asia

nie 
tak
tu
tam
osiem

maś (masz)
nie mam (w znaczeniu nie ma)
posie (poszedł)

kupa
sisi
pupa

nana (banan)
auko, auka (autko)
łowa (głowa)
opa (hop)
siupa (zupa)
pi (pić)

oć (chodź)
paść (spać) Nie mam paść?? :)

czapa
baja
jam jam, tule, nie ma tule (postaci z bajek) 

cieść (cześć)
tyle
pa
ało (halo)


Powiedzieć umie (z grubsza) tyle - wyrazić dużo więcej.

Franek ma rok, 10 miesięcy i 4 tygodnie

niedziela, 11 marca 2012

niedziela, 26 lutego 2012

Postępowo

Franek robi pewne postępy jeśli chodzi o mowę, nie są to kroki milowe, ale bardzo nas cieszą.

Używa "nie mam" w znaczeniu "nie ma" nie odmieniając oczywiście następującego po tym zwrocie słowa. Efekt jest czasem komiczny.

- Franuś, zrobiłeś kupkę (no bo od czego młodzi rodzice mogliby zacząć przytaczanie przykładów!)
- Nie mam kupa (odpowiada Frano w wyjaśnieniu rozkładając rączki)

- Franuś, gdzie jest tata?
- Nie mam tata



Dzisiaj rozsypał na podłodze w kuchni zapałki. Oświadczyłam, że będzie musiał to posprzątać. "Nie, nie" - usłyszałam. Zagrodziłam więc drogę mówiąc "posprzątaj zapałki!".
Frano niechętnie, ale schylił się po kilka, powtarzając z żalem przy każdej "siam....siam...".

Franek ma ukończone 22 m-ce

Niedziela będzie dla nas

Dzisiejsze przedpołudnie spędziliśmy pracowicie, rodzice zapewnili mi dużo atrakcji, żebym się nie nudził. Bo jak się nudzę to jestem zły!








Powiesiliśmy prace na honorowym, jakże cennym miejscu!



A potem ćwiczyłem swoje zdolności manualne i przenosiłem z jednej miseczki do drugiej różne rzeczy. Z różnym skutkiem :) Ale rodzice byli dumni!







Ostatki




czwartek, 26 stycznia 2012

Sprzed chwili:

- Franek, chcesz pić?
- Colę? Colę?

środa, 18 stycznia 2012

Gadki szmatki

Dzisiaj rano tata próbuje nauczyć Franciszka słowa "piżama" (zachęcony chętnie ostatnio przez syna powtarzanymi słowami):

- Piżama!
- ?
- Piżama!
- ?
- Piżama!
- Ma!
- Piżama!
- Ma!
- Piża..!
- Ma!

Duma ojca nie zna granic.



A innego ranka (kiedy jeszcze Franek zamiast "baja" mówił "jajo"). Podczas śniadania, przed wyjściem do żłobka.

Franek (pokazując na telewizor): jajo?
Tata: nie, synku, musimy się śpieszyć.
F: jajo?
T: Nie, jedz kochanie.
F: jajo?
T: Rano nie oglądamy bajeczek.
F: jajo?
T: Nie, synku, idziemy zaraz do żłobka.
F: jajo?
T: Jedz Franuś.
F: jajo?
...

i pewnie trwałoby to i trwało gdyby kaszka się wreszcie nie skończyła.

A z aktualności, przed nami bal karnawałowy, myślimy o stroju...

sobota, 17 grudnia 2011

Przedświątecznie

W naszym domu zaczęły się świąteczne przygotowania. Rano (a jakże, kto by tam spał długo w sobotę??) przywieźliśmy choinkę i trzeba było ją ubrać. 





A potem piekliśmy rodzinnie pierniki słuchając kolęd.





Było całkiem fajnie!


wtorek, 6 grudnia 2011

Miko

W tym roku znów spotkaliśmy Mikołaja. Mama nawet go nagrała. Trzeba przyznać, że znacznie postarzał się od zeszłego roku. Gdzie się podziała ta bujna ciemna czupryna?? Zresztą nieważne!

Spotkaliśmy go w żłobku. Najpierw był u maluchów. Potem przyszedł do nas :)



Przyjęliśmy go z prawdziwym rozrzewnieniem!
Były okrzyki - radości i nie tylko..



W blasku fleszy Franek nie zauważył obecności mamy.



Do czasu!



Potem miała miejsce chwila, która nie została uwieczniona na filmie ze względu na to, że operator musiał chwilowo poświęcić się roli matki w bezpośrednim starciu syna z niezwykłym gościem.

Ale już kilka chwil później..

Kto pakuje tak te prezenty??



Nie jest też żadną nowością, że pewne prezenty mają przewagę nad innymi. Bez względu na opakowanie.



To by było na tyle. To pa!



Cooo?? To Mikołaj jest żonaty??

niedziela, 20 listopada 2011

Podobno z terrorystami się nie negocjuje

Ale trudno było się oprzeć

Franek! Suwaczek z babyboom.pl